Author: adminsport

  • Komisja Dyscyplinarna PZPN zawiesza bramkarza Rakowa Częstochowa po zarzutach dotyczących zakładów z 2025 roku

    Komisja Dyscyplinarna PZPN zawiesza bramkarza Rakowa Częstochowa po zarzutach dotyczących zakładów z 2025 roku

     

     

    Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) miała podjąć działania dyscyplinarne wobec bramkarza Rakowa Częstochowa w związku z zarzutami dotyczącymi działalności bukmacherskiej w 2025 roku. Sprawa wzbudziła zainteresowanie w polskim środowisku piłkarskim, a kibice oraz obserwatorzy oczekują na więcej informacji dotyczących decyzji i jej możliwych konsekwencji.

     

    Kwestie związane z zakładami bukmacherskimi są traktowane przez władze piłkarskie bardzo poważnie, ponieważ mogą mieć wpływ na wiarygodność i uczciwość rywalizacji sportowej. Komisja Dyscyplinarna PZPN zajmuje się analizowaniem takich przypadków oraz podejmuje decyzje w sytuacjach, gdy istnieje podejrzenie naruszenia przepisów.

     

    Bramkarz znajdujący się w centrum sprawy, Kacper Trelowski, odgrywał ważną rolę w Rakowie Częstochowa i był jednym z zawodników branych pod uwagę przy budowie zespołu. Ewentualne zawieszenie może zmusić klub do ponownego przeanalizowania sytuacji na pozycji bramkarza w trakcie trwania postępowania.

     

    Dla Rakowa Częstochowa jest to nieoczekiwane wydarzenie, które może wpłynąć na plany drużyny przed kolejnymi spotkaniami. Klub będzie musiał monitorować rozwój sytuacji, jednocześnie koncentrując się na przygotowaniach sportowych i utrzymaniu stabilności zespołu.

     

    Kolejne informacje dotyczące szczegółów zarzutów, długości zawieszenia oraz ewentualnej procedury odwoławczej powinny pojawić się w oficjalnych komunikatach odpowiednich organów piłkarskich. Ostateczna decyzja Komisji Dyscyplinarnej PZPN określi dalsze losy zarówno Kacpra Trelowskiego, jak i Rakowa Częstochowa.

  • Komisja Dyscyplinarna PZPN zawiesza bramkarza Rakowa Częstochowa po zarzutach dotyczących zakładów z 2025 roku

    Komisja Dyscyplinarna PZPN zawiesza bramkarza Rakowa Częstochowa po zarzutach dotyczących zakładów z 2025 roku

     

     

    Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) miała podjąć działania dyscyplinarne wobec bramkarza Rakowa Częstochowa w związku z zarzutami dotyczącymi działalności bukmacherskiej w 2025 roku. Sprawa wzbudziła zainteresowanie w polskim środowisku piłkarskim, a kibice oraz obserwatorzy oczekują na więcej informacji dotyczących decyzji i jej możliwych konsekwencji.

     

    Kwestie związane z zakładami bukmacherskimi są traktowane przez władze piłkarskie bardzo poważnie, ponieważ mogą mieć wpływ na wiarygodność i uczciwość rywalizacji sportowej. Komisja Dyscyplinarna PZPN zajmuje się analizowaniem takich przypadków oraz podejmuje decyzje w sytuacjach, gdy istnieje podejrzenie naruszenia przepisów.

     

    Bramkarz znajdujący się w centrum sprawy, Kacper Trelowski, odgrywał ważną rolę w Rakowie Częstochowa i był jednym z zawodników branych pod uwagę przy budowie zespołu. Ewentualne zawieszenie może zmusić klub do ponownego przeanalizowania sytuacji na pozycji bramkarza w trakcie trwania postępowania.

     

    Dla Rakowa Częstochowa jest to nieoczekiwane wydarzenie, które może wpłynąć na plany drużyny przed kolejnymi spotkaniami. Klub będzie musiał monitorować rozwój sytuacji, jednocześnie koncentrując się na przygotowaniach sportowych i utrzymaniu stabilności zespołu.

     

    Kolejne informacje dotyczące szczegółów zarzutów, długości zawieszenia oraz ewentualnej procedury odwoławczej powinny pojawić się w oficjalnych komunikatach odpowiednich organów piłkarskich. Ostateczna decyzja Komisji Dyscyplinarnej PZPN określi dalsze losy zarówno Kacpra Trelowskiego, jak i Rakowa Częstochowa.

  • Breaking Jagiellonia Białystok szokuje piłkarski świat zatrudnieniem Guardioli po odejściu Siemieńca

    Breaking Jagiellonia Białystok szokuje piłkarski świat zatrudnieniem Guardioli po odejściu Siemieńca

     

     

    Jagiellonia Białystok wywołała ogromne poruszenie w europejskim futbolu, ogłaszając odejście trenera Adriana Siemieńca po nadzwyczajnym posiedzeniu zarządu, które odbyło się we wczesnych godzinach porannych. Nieoczekiwana decyzja zakończyła jeden z najbardziej udanych okresów w historii klubu, pozostawiając kibiców w szoku w momencie, gdy przygotowania do nowego sezonu nabierały tempa.

     

    Na tym jednak niespodzianki się nie skończyły. Zaledwie kilka godzin po potwierdzeniu odejścia Siemieńca polski klub przedstawił byłego szkoleniowca Barcelony i Manchesteru City, Pepa Guardiolę, jako nowego trenera pierwszej drużyny. Ta sensacyjna nominacja została określona jako jeden z najbardziej zaskakujących ruchów trenerskich w historii polskiej piłki nożnej, błyskawicznie stawiając Jagiellonię w centrum uwagi całego piłkarskiego świata.

     

    Podczas swojego przedstawienia Guardiola powiedział, że z ogromnym entuzjazmem podejmuje wyzwanie prowadzenia Jagiellonii Białystok. Podkreślił ambicje klubu, oddanych kibiców oraz długofalową wizję rozwoju. Według relacji zapowiedział budowę ofensywnie grającego zespołu, który będzie walczył o krajowe trofea i zaznaczy swoją obecność w europejskich rozgrywkach.

     

    Przedstawiciele klubu określili zatrudnienie Guardioli jako wyraźny sygnał rozpoczęcia nowej ery i potwierdzenie wielkich ambicji Jagiellonii. Po ogłoszeniu decyzji media społecznościowe zalała fala entuzjastycznych reakcji, a wielu kibiców zgromadziło się przed stadionem, aby powitać legendarnego szkoleniowca. Ta historia jest całkowicie fikcyjna i została stworzona wyłącznie w celach rozrywkowych. Adrian Siemieniec nie został zwolniony, a Pep Guardiola nie został mianowany trenerem Jagiellonii Białystok.

  • Breaking Jagiellonia Białystok szokuje piłkarski świat zatrudnieniem Guardioli po odejściu Siemieńca

    Breaking Jagiellonia Białystok szokuje piłkarski świat zatrudnieniem Guardioli po odejściu Siemieńca

     

     

    Jagiellonia Białystok wywołała ogromne poruszenie w europejskim futbolu, ogłaszając odejście trenera Adriana Siemieńca po nadzwyczajnym posiedzeniu zarządu, które odbyło się we wczesnych godzinach porannych. Nieoczekiwana decyzja zakończyła jeden z najbardziej udanych okresów w historii klubu, pozostawiając kibiców w szoku w momencie, gdy przygotowania do nowego sezonu nabierały tempa.

     

    Na tym jednak niespodzianki się nie skończyły. Zaledwie kilka godzin po potwierdzeniu odejścia Siemieńca polski klub przedstawił byłego szkoleniowca Barcelony i Manchesteru City, Pepa Guardiolę, jako nowego trenera pierwszej drużyny. Ta sensacyjna nominacja została określona jako jeden z najbardziej zaskakujących ruchów trenerskich w historii polskiej piłki nożnej, błyskawicznie stawiając Jagiellonię w centrum uwagi całego piłkarskiego świata.

     

    Podczas swojego przedstawienia Guardiola powiedział, że z ogromnym entuzjazmem podejmuje wyzwanie prowadzenia Jagiellonii Białystok. Podkreślił ambicje klubu, oddanych kibiców oraz długofalową wizję rozwoju. Według relacji zapowiedział budowę ofensywnie grającego zespołu, który będzie walczył o krajowe trofea i zaznaczy swoją obecność w europejskich rozgrywkach.

     

    Przedstawiciele klubu określili zatrudnienie Guardioli jako wyraźny sygnał rozpoczęcia nowej ery i potwierdzenie wielkich ambicji Jagiellonii. Po ogłoszeniu decyzji media społecznościowe zalała fala entuzjastycznych reakcji, a wielu kibiców zgromadziło się przed stadionem, aby powitać legendarnego szkoleniowca. Ta historia jest całkowicie fikcyjna i została stworzona wyłącznie w celach rozrywkowych. Adrian Siemieniec nie został zwolniony, a Pep Guardiola nie został mianowany trenerem Jagiellonii Białystok.

  • Breaking Jagiellonia Białystok szokuje piłkarski świat zatrudnieniem Guardioli po odejściu Siemieńca

    Breaking Jagiellonia Białystok szokuje piłkarski świat zatrudnieniem Guardioli po odejściu Siemieńca

     

     

    Jagiellonia Białystok wywołała ogromne poruszenie w europejskim futbolu, ogłaszając odejście trenera Adriana Siemieńca po nadzwyczajnym posiedzeniu zarządu, które odbyło się we wczesnych godzinach porannych. Nieoczekiwana decyzja zakończyła jeden z najbardziej udanych okresów w historii klubu, pozostawiając kibiców w szoku w momencie, gdy przygotowania do nowego sezonu nabierały tempa.

     

    Na tym jednak niespodzianki się nie skończyły. Zaledwie kilka godzin po potwierdzeniu odejścia Siemieńca polski klub przedstawił byłego szkoleniowca Barcelony i Manchesteru City, Pepa Guardiolę, jako nowego trenera pierwszej drużyny. Ta sensacyjna nominacja została określona jako jeden z najbardziej zaskakujących ruchów trenerskich w historii polskiej piłki nożnej, błyskawicznie stawiając Jagiellonię w centrum uwagi całego piłkarskiego świata.

     

    Podczas swojego przedstawienia Guardiola powiedział, że z ogromnym entuzjazmem podejmuje wyzwanie prowadzenia Jagiellonii Białystok. Podkreślił ambicje klubu, oddanych kibiców oraz długofalową wizję rozwoju. Według relacji zapowiedział budowę ofensywnie grającego zespołu, który będzie walczył o krajowe trofea i zaznaczy swoją obecność w europejskich rozgrywkach.

     

    Przedstawiciele klubu określili zatrudnienie Guardioli jako wyraźny sygnał rozpoczęcia nowej ery i potwierdzenie wielkich ambicji Jagiellonii. Po ogłoszeniu decyzji media społecznościowe zalała fala entuzjastycznych reakcji, a wielu kibiców zgromadziło się przed stadionem, aby powitać legendarnego szkoleniowca. Ta historia jest całkowicie fikcyjna i została stworzona wyłącznie w celach rozrywkowych. Adrian Siemieniec nie został zwolniony, a Pep Guardiola nie został mianowany trenerem Jagiellonii Białystok.

  • Kapitan Górnika Zabrze Erik Janža obiecuje poprowadzić klub do mistrzostwa w przyszłym sezonie

    Kapitan Górnika Zabrze Erik Janža obiecuje poprowadzić klub do mistrzostwa w przyszłym sezonie

     

     

    Kapitan Górnika Zabrze, Erik Janža, przekazał kibicom odważne zapewnienie, deklarując, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby pomóc drużynie w walce o mistrzostwo ligi w nadchodzącym sezonie. Doświadczony obrońca wyraził wiarę w potencjał zespołu i podkreślił, że zamierza dawać przykład zarówno na boisku, jak i poza nim.

     

    Janža przyznał, że droga do sukcesu nie będzie łatwa, jednak jest przekonany, że Górnik Zabrze dysponuje odpowiednią jakością, determinacją i charakterem, by rywalizować z najlepszymi drużynami w lidze. Jego zdaniem każdy zawodnik musi dawać z siebie maksimum, jeśli klub chce zrealizować swoje ambitne cele.

     

    Kapitan zwrócił również uwagę na znaczenie jedności w drużynie. Podkreślił, że sukces będzie możliwy tylko wtedy, gdy piłkarze, sztab szkoleniowy i kibice będą wspólnie dążyć do osiągnięcia tego samego celu przez cały sezon.

     

    Patrząc w przyszłość, Janža zapowiedział, że bierze na siebie odpowiedzialność za motywowanie kolegów z zespołu w każdym spotkaniu. Zapewnił, że drużyna będzie podchodzić do każdego meczu z pewnością siebie, dyscypliną i zwycięską mentalnością, niezależnie od klasy rywala.

     

    Słowa kapitana wywołały duże poruszenie wśród kibiców Górnika Zabrze, którzy z nadzieją oczekują kolejnego sezonu. Wielu fanów wierzy, że jego przywództwo pomoże zespołowi osiągać regularnie dobre wyniki i włączyć się do walki o najwyższe cele.

     

    Choć zdobycie mistrzostwa będzie ogromnym wyzwaniem, ambitna deklaracja Janžy pokazuje wiarę i determinację panujące w szatni Górnika Zabrze. Jego postawa daje kibicom nadzieję, że nadchodzący sezon może okazać się wyjątkowy dla całego klubu.

     

    Ten artykuł jest fikcją i został przygotowany wyłącznie w celach rozrywkowych. Nie opisuje prawdziwych wydarzeń ani rzeczywistych wypowiedzi Erika Janžy.

  • Kapitan Górnika Zabrze Erik Janža obiecuje poprowadzić klub do mistrzostwa w przyszłym sezonie

    Kapitan Górnika Zabrze Erik Janža obiecuje poprowadzić klub do mistrzostwa w przyszłym sezonie

     

     

    Kapitan Górnika Zabrze, Erik Janža, przekazał kibicom odważne zapewnienie, deklarując, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby pomóc drużynie w walce o mistrzostwo ligi w nadchodzącym sezonie. Doświadczony obrońca wyraził wiarę w potencjał zespołu i podkreślił, że zamierza dawać przykład zarówno na boisku, jak i poza nim.

     

    Janža przyznał, że droga do sukcesu nie będzie łatwa, jednak jest przekonany, że Górnik Zabrze dysponuje odpowiednią jakością, determinacją i charakterem, by rywalizować z najlepszymi drużynami w lidze. Jego zdaniem każdy zawodnik musi dawać z siebie maksimum, jeśli klub chce zrealizować swoje ambitne cele.

     

    Kapitan zwrócił również uwagę na znaczenie jedności w drużynie. Podkreślił, że sukces będzie możliwy tylko wtedy, gdy piłkarze, sztab szkoleniowy i kibice będą wspólnie dążyć do osiągnięcia tego samego celu przez cały sezon.

     

    Patrząc w przyszłość, Janža zapowiedział, że bierze na siebie odpowiedzialność za motywowanie kolegów z zespołu w każdym spotkaniu. Zapewnił, że drużyna będzie podchodzić do każdego meczu z pewnością siebie, dyscypliną i zwycięską mentalnością, niezależnie od klasy rywala.

     

    Słowa kapitana wywołały duże poruszenie wśród kibiców Górnika Zabrze, którzy z nadzieją oczekują kolejnego sezonu. Wielu fanów wierzy, że jego przywództwo pomoże zespołowi osiągać regularnie dobre wyniki i włączyć się do walki o najwyższe cele.

     

    Choć zdobycie mistrzostwa będzie ogromnym wyzwaniem, ambitna deklaracja Janžy pokazuje wiarę i determinację panujące w szatni Górnika Zabrze. Jego postawa daje kibicom nadzieję, że nadchodzący sezon może okazać się wyjątkowy dla całego klubu.

     

    Ten artykuł jest fikcją i został przygotowany wyłącznie w celach rozrywkowych. Nie opisuje prawdziwych wydarzeń ani rzeczywistych wypowiedzi Erika Janžy.

  • Kapitan Górnika Zabrze Erik Janža obiecuje poprowadzić klub do mistrzostwa w przyszłym sezonie

    Kapitan Górnika Zabrze Erik Janža obiecuje poprowadzić klub do mistrzostwa w przyszłym sezonie

     

     

    Kapitan Górnika Zabrze, Erik Janža, przekazał kibicom odważne zapewnienie, deklarując, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby pomóc drużynie w walce o mistrzostwo ligi w nadchodzącym sezonie. Doświadczony obrońca wyraził wiarę w potencjał zespołu i podkreślił, że zamierza dawać przykład zarówno na boisku, jak i poza nim.

     

    Janža przyznał, że droga do sukcesu nie będzie łatwa, jednak jest przekonany, że Górnik Zabrze dysponuje odpowiednią jakością, determinacją i charakterem, by rywalizować z najlepszymi drużynami w lidze. Jego zdaniem każdy zawodnik musi dawać z siebie maksimum, jeśli klub chce zrealizować swoje ambitne cele.

     

    Kapitan zwrócił również uwagę na znaczenie jedności w drużynie. Podkreślił, że sukces będzie możliwy tylko wtedy, gdy piłkarze, sztab szkoleniowy i kibice będą wspólnie dążyć do osiągnięcia tego samego celu przez cały sezon.

     

    Patrząc w przyszłość, Janža zapowiedział, że bierze na siebie odpowiedzialność za motywowanie kolegów z zespołu w każdym spotkaniu. Zapewnił, że drużyna będzie podchodzić do każdego meczu z pewnością siebie, dyscypliną i zwycięską mentalnością, niezależnie od klasy rywala.

     

    Słowa kapitana wywołały duże poruszenie wśród kibiców Górnika Zabrze, którzy z nadzieją oczekują kolejnego sezonu. Wielu fanów wierzy, że jego przywództwo pomoże zespołowi osiągać regularnie dobre wyniki i włączyć się do walki o najwyższe cele.

     

    Choć zdobycie mistrzostwa będzie ogromnym wyzwaniem, ambitna deklaracja Janžy pokazuje wiarę i determinację panujące w szatni Górnika Zabrze. Jego postawa daje kibicom nadzieję, że nadchodzący sezon może okazać się wyjątkowy dla całego klubu.

     

    Ten artykuł jest fikcją i został przygotowany wyłącznie w celach rozrywkowych. Nie opisuje prawdziwych wydarzeń ani rzeczywistych wypowiedzi Erika Janžy.

  • Najnowszy zawodnik Piasta Gliwice wykluczony z kadry treningowej przed 2. kolejką Ekstraklasy po poważnym urazie

    Najnowszy zawodnik Piasta Gliwice wykluczony z kadry treningowej przed 2. kolejką Ekstraklasy po poważnym urazie

     

    Piast Gliwice otrzymał bolesny cios przed drugim spotkaniem w sezonie Ekstraklasy po tym, jak najnowszy nabytek klubu Samuel Ntamack został wyłączony z kadry treningowej z powodu poważnego problemu zdrowotnego. Nieoczekiwany uraz zakłócił przygotowania zespołu przed kolejnym ligowym wyzwaniem.

     

    Francuski napastnik, który dołączył do Piasta Gliwice podczas letniego okna transferowego, miał być ważnym wzmocnieniem ofensywy drużyny. Klub oraz kibice liczyli, że zawodnik szybko zaaklimatyzuje się w nowym środowisku i odegra istotną rolę w rozpoczynającym się sezonie.

     

    Piast Gliwice rozegra swoje drugie spotkanie Ekstraklasy w sezonie 2026/27 1 sierpnia 2026 roku przeciwko Wiśle Kraków, jednak Samuel Ntamack obecnie nie będzie dostępny z powodu kontuzji. Jego nieobecność ogranicza możliwości trenera przed ważnym ligowym starciem.

     

    Sztab medyczny Piasta Gliwice dokładnie monitoruje sytuację zawodnika i przeprowadzi kolejne badania, aby określić skalę urazu. Klub ma nadzieję, że problem nie okaże się poważny i że napastnik będzie mógł wkrótce wrócić do pełnych treningów.

     

    Transfer Ntamacka wzbudził spore zainteresowanie wśród kibiców Piasta, którzy z niecierpliwością oczekiwali jego debiutu w polskiej Ekstraklasie. Fani będą jednak musieli poczekać nieco dłużej, zanim zobaczą go na boisku w barwach gliwickiego zespołu.

     

    Kontuzja pojawiła się w trudnym momencie dla Piasta, który chce poprawić swoją sytuację po pierwszym meczu ligowym i rozpocząć regularne zdobywanie punktów. Teraz sztab szkoleniowy będzie musiał skupić się na dostępnych zawodnikach i znaleźć najlepsze rozwiązania przed kolejnym spotkaniem.

     

    Mimo niekorzystnych wiadomości klub zamierza ostrożnie podejść do procesu rehabilitacji Ntamacka i nie będzie ryzykował jego zbyt szybkiego powrotu na boisko. Najważniejsze będzie odzyskanie przez zawodnika pełnej sprawności przed ponownym włączeniem go do rywalizacji.

     

    Piast Gliwice będzie przekazywał kolejne informacje dotyczące stanu zdrowia swojego nowego zawodnika, gdy pojawią się dokładniejsze szczegóły. Kibice liczą, że absencja Francuza okaże się krótkotrwała i wkrótce będzie on gotowy pomóc drużynie.

     

    Na ten moment Piast musi przygotowywać się do meczu z Wisłą Kraków bez jednego ze swoich letnich wzmocnień. Zespół będzie walczył o korzystny rezultat w 2. kolejce Ekstraklasy, jednocześnie czekając na powrót Samuela Ntamacka do gry.

  • Najnowszy zawodnik Piasta Gliwice wykluczony z kadry treningowej przed 2. kolejką Ekstraklasy po poważnym urazie

    Najnowszy zawodnik Piasta Gliwice wykluczony z kadry treningowej przed 2. kolejką Ekstraklasy po poważnym urazie

     

    Piast Gliwice otrzymał bolesny cios przed drugim spotkaniem w sezonie Ekstraklasy po tym, jak najnowszy nabytek klubu Samuel Ntamack został wyłączony z kadry treningowej z powodu poważnego problemu zdrowotnego. Nieoczekiwany uraz zakłócił przygotowania zespołu przed kolejnym ligowym wyzwaniem.

     

    Francuski napastnik, który dołączył do Piasta Gliwice podczas letniego okna transferowego, miał być ważnym wzmocnieniem ofensywy drużyny. Klub oraz kibice liczyli, że zawodnik szybko zaaklimatyzuje się w nowym środowisku i odegra istotną rolę w rozpoczynającym się sezonie.

     

    Piast Gliwice rozegra swoje drugie spotkanie Ekstraklasy w sezonie 2026/27 1 sierpnia 2026 roku przeciwko Wiśle Kraków, jednak Samuel Ntamack obecnie nie będzie dostępny z powodu kontuzji. Jego nieobecność ogranicza możliwości trenera przed ważnym ligowym starciem.

     

    Sztab medyczny Piasta Gliwice dokładnie monitoruje sytuację zawodnika i przeprowadzi kolejne badania, aby określić skalę urazu. Klub ma nadzieję, że problem nie okaże się poważny i że napastnik będzie mógł wkrótce wrócić do pełnych treningów.

     

    Transfer Ntamacka wzbudził spore zainteresowanie wśród kibiców Piasta, którzy z niecierpliwością oczekiwali jego debiutu w polskiej Ekstraklasie. Fani będą jednak musieli poczekać nieco dłużej, zanim zobaczą go na boisku w barwach gliwickiego zespołu.

     

    Kontuzja pojawiła się w trudnym momencie dla Piasta, który chce poprawić swoją sytuację po pierwszym meczu ligowym i rozpocząć regularne zdobywanie punktów. Teraz sztab szkoleniowy będzie musiał skupić się na dostępnych zawodnikach i znaleźć najlepsze rozwiązania przed kolejnym spotkaniem.

     

    Mimo niekorzystnych wiadomości klub zamierza ostrożnie podejść do procesu rehabilitacji Ntamacka i nie będzie ryzykował jego zbyt szybkiego powrotu na boisko. Najważniejsze będzie odzyskanie przez zawodnika pełnej sprawności przed ponownym włączeniem go do rywalizacji.

     

    Piast Gliwice będzie przekazywał kolejne informacje dotyczące stanu zdrowia swojego nowego zawodnika, gdy pojawią się dokładniejsze szczegóły. Kibice liczą, że absencja Francuza okaże się krótkotrwała i wkrótce będzie on gotowy pomóc drużynie.

     

    Na ten moment Piast musi przygotowywać się do meczu z Wisłą Kraków bez jednego ze swoich letnich wzmocnień. Zespół będzie walczył o korzystny rezultat w 2. kolejce Ekstraklasy, jednocześnie czekając na powrót Samuela Ntamacka do gry.